czwartek, 22 marca 2012

Recenzja: Clinique Superdefense SPF 25.

Witajcie,
Dziś chciałabym zapoznać Was z:

Clinique Superdefense SPF 25 Age Defense Moisturizer; 30ml; ok.135zł.
Kosmetyki pielęgnacyjno-nawilżające z SPF 25 są prawdziwymi talentami, a za pomocą technologii przeciwdziałania skutkom stresu na trzech poziomach, chronią skórę przed oznakami przedwczesnego starzenia skóry. Cenne substancje czynne pochodzące z morza stymulują system odpornościowy skóry i redukują poziom szkodliwych hormonów stresu. Produkcja kolagenu i elastyny przez skórę zostaje zoptymalizowana. Przeciwutleniacze, jak witamina C i E chronią przed wolnymi rodnikami, natomiast substancje łagodzące podrażnienia skóry mają kojące działanie. Ponadto Superdefense SPF 25 Age Defense Moisturizer oferuje optymalną ochronę przeciwsłoneczną dzięki nowym odpornym na światło filtrom UVA/UVB w proporcji 3:1. Efekt: Optymalnie zadbana skóra, promienista i wyglądająca młodziej oraz zachowująca naturalną witalność.
Krem mający na celu walkę z czterema czynnikami postarzającymi skórę: słońcem, zanieczyszczeniami powietrza, czasem i stresem. A to wszystko w kremie nawilżającym. Ma też za zadanie przygotować skórę do walki ze skutkami stresu w przyszłości, oraz wzmocnić jej barierę ochronną. Zapobiega zmarszczkom i przebarwieniom.
Działanie: nawilżające, SPF
Rodzaj skóry: skóra sucha, skóra mieszana

Skład: Water/Aqua/Eau, Dimethicone, Benzophenone-3 (Oxybenzone), Ethylhexyl Salicylate, Petrolatum, Butylene Glycol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Isopropyl PPG-2-Isodeceth-7 Carboxylate, Butyloctyl Salicylate, Polyglyceryl-2 Triisostearate, Caprylic/Capric/Myristic/Stearic Triglyceride, Polyester-8, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Coffea Robusta Seed Extract, Echinacea Pallida (Coneflower) Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract, Sea Whip Extract, Disodium NADH, Padina Pavonica (Thallus) Extract, Trehalose, Creatine, Sodium RNA, Caffeine, Nordihydroguaiaretic Acid, Sodium DNA, Astrocaryum Murumuru Seed Butter, Phytosphingosine, Linoleic Acid, Cholesterol, Ferulic Acid, Ascorbyl Tocopheryl Maleate, Algae Extract, Sodium Hyaluronate, Aminopropyl Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Micrococcus Lysate, Adenosine Phosphate, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Soy Protein, Chamomilla Recutita (Matricaria), Decarboxy Carnosine HCL, Ethylhexyl Stearate, Maltodextrin, C1-8 Alkyl Tetrahydroxycyclohexanoat e, Caprylyl Glycol, Isohexadecane, Polyethylene, Zeolite, Lecithin, Behenyl Alcohol, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Sodium Chloride, Potassium Sulfate, Polysorbate 80, Steareth-21, Acrylamide/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Sucrose, Tromethamine, Carbomer, Glycerin, Ethylhexyl Palmitate, Propylene Glycol Dicaprate, Hexylene Glycol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol (ILN31591)


Moja opinia:
Miałam okazję wypróbować dwie miniaturki kremu po 15ml. Pierwsze, co rzuca się po odkręceniu słoiczka to zapach: jest dość ostry, alkoholowy, ale wyczuwalny raczej z bliska. Przypomina mi zapach ajerkoniaku. Po nałożeniu na twarz jest już mniej intensywny, choć wyczuwalny. Po chwili praktycznie całkowicie zanika. Konsystencja jest bardzo przyjemna! Krem jest całkiem gęsty, ale bardzo dobrze i szybko się go rozprowadza na twarzy. Nie jest to w żadnym wypadku uciążliwe jak to bywa przy tego rodzaju kremach. Wchłania się również bardzo szybko. Pod makijaż nadaje się idealnie! Nie roluje się i buzia sprawia wrażenie gładkiej i wypoczętej. Jest wydajny, wystarczy niewielka ilość by pokryć całą twarz i szyję.
Z minusów: przez chwilę od nałożenia odczuwałam delikatne szczypanie/pieczenie. Mam też wrażenie, że krem powoduje u mnie łzawienie oczu w momencie kiedy jestem odwrócona w kierunku mocno świecącego słońca. Podejrzewam, że zaczyna on wtedy "parować" i podrażnia mi przez to oczy. Mam tak zawsze wtedy kiedy używam tego kremu w słoneczną pogodę. Jestem jednak typowym wrażliwcem więc u osób, które nie są tak delikatne te objawy mogą wcale nie występować.
Kremu używałam latem i zaczęłam używać na nowo w tej chwili.
Pomimo, że nie jest to najwyższy filtr żadnych przebarwień nie dostałam, nie zauważyłam też pogorszenia się stanu skóry.
Czy polecam? Tak, ale myślę, że jest wiele innych dobrych kremów w lepszej cenie. Należy też mieć na uwadze jego mocny alkoholowy zapach - nie każdemu będzie on odpowiadać!

Dostępne są wersje dla każdego rodzaju skóry.
Z tego co wiem Clinique nie testuje na zwierzętach.

Znacie ten krem? A może macie inne godne polecenia kremy z filtrem?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

13 komentarzy:

  1. Nie dałabym chyba tyle kasy za krem - studenckie fundusze są znacznie ograniczone ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam, ale strasznie mnie potem skóra piekła i dałam sobie spokój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też piecze, ale tylko przez chwilę od nałożenia kremu na twarz :/

      Usuń
  3. Ja wolę apteczne kremy, poza tym dla mnie troszkę za drogi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogi krem, nie kupie, zwlaszcza jesli piszesz, ze podraznia oczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam miniaturkę tego kremu. Jestem zadowolona z niego, ale jakoś nie mogę się wsiąść za jego zużycie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak cena dość wysoka. Nie kupiłabym.

    OdpowiedzUsuń
  7. ogromny plus za tak wysoki filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie jestem do niego przekonana,nie skusiłam bym się na niego.Miałam 3 kroki z tej firmy i tylko żel do buzi mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajna recenzja:) zastanawiałam się nad nim. Fajnie, że napisałaś o tych łzawiących oczach, mi często łzawią same na słońcu, więc chyba poszukam innego kremu:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. uzywam kosmetyki Clinique i generalnie to jestem w nich zakochana :) Warte swojej ceny.. Kremu nie miałam, wiec przy najblizszej okazji sobie go sprawię! :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...