sobota, 21 kwietnia 2012

Blogosiowe pędzle do makijażu...

Witajcie :)
Zapewne większość z Was ma w domu przynajmniej jeden pędzel do makijażu. "Przynajmniej jeden", ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że nie wszystkie dziewczyny, tudzież kobiety przywiązują wagę do tego, w jaki sposób aplikować kosmetyk:
a) po to, by odbywało się to łatwiej
b) szybciej
C) a w efekcie końcowym wyglądało ładniej :)

Ja do pewnego momentu swojego życia używałam jedynie tych malutkich pacynek - aplikatorów oraz większego pędzla do pudru.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Dla ciekawskich - ten "pewien moment" zakończył się mniej więcej wtedy, gdy narodziła się bloGosia :-)
--------------------------------------------------------------------------------------------

Gdybym miała się uprzeć to jakieś inne pędzle też by się wtedy znalazły, ale one absolutnie nie nadawały się do niczego. Włosie leciało jak szalone, dziobało w delikatną skórę... To nie było to!


Przechodząc do konkretów - tak aktualnie wygląda cały mój zbiór pędzli:





Do czego ich używam?


Hakuro H51 oraz EcoTools do podkładu płynnego:

Jeden i drugi bardzo lubię, choć są zupełnie inne. Hakuro jest większy, ma bardzo gęste i zbite włosie, podkład nakłada się dzięki niemu w chwilę (również mineralny w pudrze). Absolutnie nie tworzy żadnych smug, a makijaż wygląda bardzo naturalnie. Pędzel z EcoTools to typowy "języczek". Tutaj ze względu na jego wielkość aplikacja trwa nieco dłużej. Troszkę łatwiej zrobić sobie nim smugi niż H51, ale jeżeli się do tego przyłoży nie ma czego się obawiać :-)
Jakościowo obydwa pędzelki są bardzo dobrze wykonane, nie mam do czego się przyczepić. Przed aplikacją podkładu lubię je odrobinę spryskać wodą termalną.

Baby Bamboo Flat Top z Everyday Minerals.

Pędzel do sypkiego podkładu bądź pudrów prasowanych. Mnie on służy do nakładania podkładu w pudrze z tejże właśnie firmy. Pędzelek sam w sobie jest maleńki. Na początku miałam obawy czy będę umiała poprawnie rozprowadzić nim podkład bez tworzenia smug. Okazało się, że nie jest to takie trudne, choć chwilkę czasu zajmuje.

For Your Beauty, pędzel do pudru.

Jest wykonany z naturalnego włosia. Nie jestem z niego do końca zadowolona, ponieważ gryzie i dziobie moją delikatną skórę. Czasami pojawiają się przez to podrażnienia. Włosie podczas mycia potrafi też trochę wychodzić i kruszyć się. Nie mniej jednak od czasu do czasu przypudruję za jego pomocą twarz pudrem sypkim.

Long Handled Kabuki z Everyday Minerals.

Pędzel do różu, bronzera oraz pudru sypkiego. Świetnie dopasowuje się do moich kości policzkowych przez co bardzo lubię nakładać nim bronzer czy róż. Ma bardzo delikatne, miękkie i giętkie włosie, które troszkę wypada. Ale poza tym - bomba!

EcoTools, pędzel do różu.

Jego dzióbek składa się na kształt lekko zaokrąglonego trójkąta. Nie do końca mi to odpowiada jeżeli chodzi o nakładanie samego różu, ale spełnia się on za to w zdobieniu twarzy pudrem rozświetlającym :-)
Jakościowo oczywiście super!

EcoTools - pędzel do cieni; Elite Professional - pędzel do cieni.

Oba bardzo lubię i są w częstym użytkowaniu. Pędzel z EcoTools jest dość duży, gęsty i miękki. Dzięki temu szybko mogę nałożyć na całą powiekę bazowy cień. Pędzelek z Elite jest zaś drobniutki, w formie płaskiego języczka. Jest on bardziej precyzyjny i równie przyjemny dla delikatnej skóry co EcoTools.

Essence - pędzelek do eyelinera w żelu.

Świetny pędzelek! Płaski, z dobrej jakości syntetycznego włosia. Włosie nie wypada, nie wygina się pomimo bardzo częstego mycia. Można bardzo precyzyjnie wykonywać kreski na powiece.

EcoTools - grzebyczek do rozszesywania rzęs i brwi.

Nie jest to niezbędny gadżet, ale od czasu do czasu całkiem przydatny. Nie zawsze jednak skutecznie potrafi rozdzielić sklejone rzęsy. Nie przekonuje mnie plastikowa główka szczoteczki. Za każdym razem boję się, że może się ona złamać, choć jest dość twarda. Nie mniej jednak wolałabym jakieś inne rozwiązanie.





Jeżeli chodzi o moje pędzelki to to by było wszystko :-)
Póki co niczego więcej mi nie trzeba i doskonale czuję się z tym co mam.
Praktycznie przed wyborem każdego z osobna zastanawiałam się i analizowałam czy będzie mi potrzebny i czy będę go używać.
Zdecydowanie wolę też te pędzelki, które wykonane są z syntetycznego włosia. Nie dość, że nie ucierpiały na tym w żaden sposób zwierzęta, to i są milsze dla skóry i bardziej trwałe!
Zauważyłam, że o naturalne włosie trzeba bardziej dbać. Z czasem podczas mycia w mydle czy szamponie włosie się wysusza i kruszy. W przypadku syntetycznego nie ma już tego problemu - przynajmniej jeżeli chodzi o EcoTools i Everyday Minerals. Dodatkowo są one bardzo miękkie i miłe dla skóry, nie powodują podrażnień i nie dziobią!


A Wy przywiązujecie wagę do tego czym nakładacie kosmetyki na twarz? Jak wygląda Wasz zbiór niezbędnych pędzli do makijażu?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

45 komentarzy:

  1. piękny zbiór :) jesteś zadowolona z pędzla do różu od Ecotools? Szukam czegoś właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, chociaż do różu go raczej nie używam :-) Jest świetnie wykonany, bardzo przyjemny w dotyku, a włosie nie leci. Jeżeli chodzi natomiast o kształt to zależy komu jaki pasuje :-) Ja do różu zdecydowanie bardziej wolę pędzelek typu Long Handled Kabuki z Everyday Minerals.

      Usuń
  2. Ja się czaję na EcoTools i na pewno w końcu zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu! Chciałam napisać - czaję się na Hakuro :)))

      Usuń
  3. Łoo... sporo tego masz :) Ja mam tylko 3 pędzle i jeden grzebyczek do brwi i rzęs ;D

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. spora kolekcja, i ten fajny pojemniczek drewniany zapewne na pędzle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W teorii był przeznaczony do łazienki, ale do pędzli się lepiej sprawdza :-)

      Usuń
  5. Pędzle to moje wielkie, zeszłoroczne odkrycie.Nie wiem jak mogłam się malować bez nich.Tez bardzo lubię ecotoolsy i pędzle edm.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się ta kolekcja! :-) Ja swoją też mam zamiar pokazać, ale jak przyjdzie do mnie pewna paczka, mam nadzieję, że już niedługo :)))
    Jeżeli chodzi o nakładanie to lubię używać pędzli, czuję się wtedy jak prawie profesjonalna makijażystka :D (czytaj make up artist dla ubogich:D) ale po prostu jak na własny domowy użytek lubię pędzle i już:)
    A ten pędzel do eyelinera z essence też mam ale kurka nie umiem nim malować kreski. Zdecydowanie lepiej mi leżą te wąskie małe pędzęlki;)
    Na Hakuro też się czaję, zwłaszcza na pędzle do podkładu - tych nigdy dość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na prezentację :-) Ja póki co poprzestanę na tym co już mam :-) Używam wszystkiego niemal przez cały czas i jestem bardzo zadowolona :-)

      Usuń
  7. Aaa i w ogóle się przyjrzałam że mam takie samo lusterko! Ha!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To małe czy duże? Ja mam jeszcze trzecie, ale tym razem się nie załapało na zdjęcie :D

      Usuń
    2. To małe :) i jeszcze dwa inne też :D

      Usuń
  8. Fajna kolekcja ;) ja mam więcej pędzelków do cieni itp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym umiała pięknie malować swe oczy to pewnie też bym miała więcej takich pędzelków :-) Ale przy moich umiejętnościach poprzestanę na tym, co już mam :-)

      Usuń
  9. Fajna kolekcja wszystko co potrzebne:) Mam FYB i ma taką samą opinię też mnie trochę drapie i włoski się łamią dlatego muszę kupić jakiś inny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też może kiedyś w przyszłości go wymienię... Oczywiście na pędzel do pudru EcoTools :-)

      Usuń
  10. mam ten grzebyczek i pędzel do różu z eco tools :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna kolekcja ;)
    Moja z miesiąca na miesiąc się powiększa :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja kolekcja pędzli też zaczołga się powiększać jak założyłam bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się Twoja kolekcja pędzelków podoba. Również lubię pędzelki z Ecotools, są naprawdę miłe i miękkie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak można nie przywiązywać do tego uwagi swej ;) teraz nie potrafię używać tych małych pacynek w ogóle chyba nigdy nie umiałam pędzelki to moje wybawienie i umilacz codziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tak sobie myślę, że chyba też nie umiałam i nie umiem nadal używać tych małych pacynek...:-)

      Usuń
  15. Nie ma mojego komentarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie komentarze są na miejscu :-)

      Usuń
  16. Te pędzle prezentują się znakomicie - szkoda, że urodziłam się tak wcześnie. Najbardziej podoba mi się najkrótszy drewniany. Uważaj aby Twój mężczyzna nie skradł go do golenia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skradnie :-) On nie używa pędzli do golenia :-)

      Usuń
  17. Ja bardzo długo żyłam z jednym podkładem, tuszem do rzęs i eyelinerem..Nic więcej nie było mi potrzebne, dopóki nie odkryłam blogosfery i mnie kompletnie nie pochłoneła! Teraz najchętniej nakupiłabym wszystkie możliwe dostępne pędzle.. ale na razie zbieram na sigmę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzą mi się pędzle z EcoTools. Kiedyś muszę kupić kilka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam - są milusie :-)

      Usuń
  19. niezbędnych to teraz już nie mam, ostatnio używam tylko tuszu i kredki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No podstawowe pędzle do makijażu,moje niestety są do wymiany prawie wszystkie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jako amatorce więcej nie potrzeba :-) Jedynie zastanawiam się nad wymianą pędzla do pudru, ale też pośpiechu nie ma :-)

      Usuń
  21. kolekcja do pozazdroszczenia i jakie wszystkie czyściutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja sie czaje i czaje na pedzle z EDM i wyczaic sie nie moge. A z tego co slyszalam sa naprawde bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko dwa, ale są naprawdę bardzo dobre! Chociaż z Long Handled Kabuki trochę leci mi włosie :(

      Usuń
  23. Polecasz coś z szczególnie z YR? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja bardzo lubię i polecam żel pod prysznic, o którym niedawno pisałam i balsam do ciała z organiczną wanilią. Balsam kosztuje prawie 40zł i uważam, że to za dużo jak na taki produkt (najlepiej chyba sięgać po niego na promocjach) , ale bardzo przyjemnie mi się go używało i byłam bardzo zadowolona z nawilżenia. Swoją drogą muszę sobie go ponownie kupić :-)

      Usuń
  24. Super kolekcja ja osobiście uwielbiam pędzle z ecotools:) Zapraszam do siebie bedzie mi miło jak wpadniesz:)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbaim pędzle z EDM. :) też mam swoją kolekcję. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. idealna kolekcja - w sam raz, aby wszystkie miały coś do roboty :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. mam hakuro h51 i to moj nr1 do nakladania podkladu a ten do rozu z ecoTools jest fajny ale jeszcze sie nim nie naumialam obslugiwac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hakuro h51 to też mój ulubieniec do nakładania podkładu, a ten pędzel do różu z EcoTools służy mi ostatnio do nakładania bronzera :P I to z powodzeniem! :-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...