sobota, 17 września 2016

Pielęgnacja ciała w trakcie odchudzania i po zrzuceniu kilku kilogramów.

W ostatnich miesiącach sporo się u mnie zmieniło... Razem z Narzeczonym ustaliliśmy datę ślubu, a ja postanowiłam wykorzystać ten fakt i zadbać o siebie nieco bardziej niż zwykle. Priorytetem była dla mnie utrata kilku kilogramów i odzyskanie figury sprzed kilku lat, co na szczęście udało mi się uzyskać :-) Ulatujące kilogramy zmotywowały mnie na tyle, by ze zdwojoną siłą zadbać o kondycję skóry i nie utracić jej jędrności oraz nawilżenia. Na dzisiejszy dzień proces odchudzania uważam za zamknięty, na liczniku mam minus 7 kilogramów, a moja skóra ma się bardzo dobrze! :-)

Przyznam, że najbardziej zależało mi na wyglądzie nóg i tutaj skupiałam większość mojej uwagi. Chciałam, by skóra była bardziej napięta, wygładzona i nie ukrywam, że dręczył mnie problem pomarańczowej skórki, którą oczywiście mam nadal, ale na obecnym etapie już mi tak bardzo nie przeszkadza.


Pod kątem wygładzenia i działania antycellulitowego najbardziej zainteresowała mnie seria Tołpy. Nie są to tanie kosmetyki, ale po prawie dwóch miesiącach używania stwierdzam, że tego zakupu nie żałuję. Ciężko mi powiedzieć wprost, że tylko i wyłącznie ten kosmetyk wpłynął na wysmuklenie nóg i zmniejszenie fałd na skórze, bo jednocześnie praktykowałam dietę, ale wolę się nie zastanawiać co by było, gdybym sięgnęła po coś innego. Na pewno kluczową sprawą jest tutaj regularne, codzienne stosowanie kosmetyku, systematyczność to podstawa. No i oprócz tego odpowiednia dieta ;-)

W celu ujędrnienia i nawilżenia reszty ciała po każdym prysznicu sięgałam po oliwkę do masażu Hipp z serii dla mam. Skupiałam się głównie na brzuchu i biodrach, ale nie pomijałam również pozostałych fragmentów skóry. Powiem Wam szczerze, że jestem oczarowana tym kosmetykiem i z przyjemnością po niego sięgam. Oliwka pachnie przepięknie, jeżeli znacie klasyczną wersję dla dzieci to będziecie wiedzieli co mam na myśli. Do tego dosyć gęsta konsystencja i duża wydajność również działają na plus. Szczerze polecam ten kosmetyk, nie tylko kobietom w ciąży, ale wszystkim tym, którzy potrzebują ekstra nawilżenia i uelastycznienia skóry!


Pomimo całego procesu pielęgnacji są na moim ciele fragmenty, którym do ideału jest daleko. W okresie dorastania na moich biodrach pojawiło się kilka rozstępów, które pomimo tego, że nigdy mi specjalnie nie przeszkadzały, to po zrzuceniu wagi nieco się wybiły na pierwszy plan. skóra w tych miejscach jest mniej jędrna i elastyczna i mam zamiar nad tym popracować w najbliższym czasie. Na co postawię? Na szczotkowanie ciała na sucho, na masowanie szorstką gąbką, odżywianie olejkami, ale również na krem na blizny i rozstępy z L'biotica. Czytałam pozytywne opinie na jego temat i sama jestem ciekawa czy faktycznie tak fajnie wygładzi moje rozstępy. Jeżeli nie to oczywiście płakać nie będę, ale mam oczywiście nadzieję, że jedna z moich ulubionych marek po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczy!



Ostatnim i jednym z moich ulubionych kosmetyków wręcz uniwersalnych jest masło shea z Bioline. Używam go namiętnie gdy tylko zauważę, że moja skóra potrzebuje ekstra doładowania, a także wcieram w dłonie, a czasami nawet w stopy. Doskonale nawilża i natłuszcza skórę, co w moim przypadku czasami jest wręcz wymogiem. Najbardziej lubię je używać na szyję, dekolt i biust, po takim kompresie widzę, że skóra w tych miejscach jest miękka i elastyczna, a ten stan utrzymuje się nawet przez kilka dni. 



I tak właśnie wyglądała moja pielęgnacja w ostatnich tygodniach. Z efektów jestem bardzo zadowolona i myślę, że część z tych kosmetyków zostanie ze mną na dłużej. Ciekawa jestem zwłaszcza pozostałych kosmetyków z tej serii Tołpy i na pewno po wykończeniu obecnego opakowania sięgnę po jakąś kolejną pozycję w celach porównawczych.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja?
Skupiacie się na konkretnych celach i efektach jakie chcecie uzyskać?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

14 komentarzy:

  1. Świetny wpis. Chętnie poznam te kosmetyki które tutaj polecasz.
    Oliwka Hipp widzę chyba ma nowe opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam czy ta oliwka zmieniła opakowanie, ale może mylisz ją z wersją dla dzieci? Bo ta jest przeznaczona dla kobiet w ciąży :-)

      Usuń
    2. o widzisz, nie wiedziałam, że jest taka dla kobiet w ciąży, byłam pewna, że to jest wersja dla dzieci ;)

      Usuń
    3. Moją pierwszą myślą też było 'Oliwka Hipp zmieniła opakowanie!', nawet nie wiedziałam że jest też inna jej wersja :D

      Usuń
    4. Ta wersja dla mam ma mniejszą pojemność, bo tylko 100 ml i kosztuje w okolicach 24zł, ale powiem Wam szczerze, że według mnie jest dużo bardziej wartościowa niż ta dla dzieci i zdecydowanie lepiej działa na moją skórę ;-)

      Usuń
  2. Używałam Tołpy w ciąży i u mnie się średnio spisały. Kusi mnie jednak ta seria na cellulit

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z chęcią sięgnę po kolejne kosmetyki z tej serii.

      Usuń
  3. niestety wyhodowałam rozstępy, jesienią wracam do diety i zaczynam więcej się ruszać bo będę miałam na to więcej czasu, chętnie sięgam po takie wspomagające kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz na jakiś czas też lubię zrobić sobie tego typu kurację ;-)

      Usuń
  4. Polecam ci kupić szczotkę do szczotkowania skóry na sucho. Tylko trzeba pamiętać o systematyczności i używać jej codziennie. Przy codziennym używaniu moje uda wyglądały o wiele lepiej. Teraz znowu musze do niej wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką szczotkę, ale muszę rozejrzeć się za czymś nowym i lepszym ;-) Chodzi mi po głowie wersja z Fridge.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...