poniedziałek, 18 marca 2013

Dermogal A+E - przyjemne i skuteczne urozmaicenie w pielęgnacji.

Moja pielęgnacja cery nie jest zbyt skomplikowana. Skupiam się głównie na dokładnym oczyszczeniu i nawilżeniu swojej skóry. Od czasu do czasu wykonuję również peeling i kładę maskę na twarz. Kilka miesięcy temu wzbogaciłam pielęgnację o lubiane przez wiele dziewczyn kapsułki Dermogal A+E. Zdobycie ich nie było dla mnie problemem, kupiłam je za około 10zł w pierwszej napotkanej aptece.


Jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły?
Zapraszam do recenzji! :-)




GAL, Dermogal A+E; 48 kapsułek po 500mg/1; 10-12zł.

Doskonały kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza skóry wrażliwej z problemami (trądzik pospolity, trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry, nadmierne złuszczanie skóry, nadwrażliwość na różne czynniki).

Preparat stanowi uzupełnienie pielęgnacji specjalistycznej, wpływając na poprawę nawilżenia, elastyczności i jędrności skóry. Kosmetyk doskonały pod makijaż.

Sposób użycia: Po ukręceniu "ogonka" kapsułki wycisnąć na skórę i delikatnie rozetrzeć w miejscu stosowania. Używać na oczyszczoną (umytą) powierzchnię skóry.

Skład: Oenothera Biennis Oil, Gelatin, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate.

Uwaga: Tylko do użytku zewnętrznego.



Moja opinia:
Opakowanie zawiera dwa listki z kapsułkami, w każdym po 24 sztuki. Sam olejek mieści się w tzw rybkach - są to gumowe kapsułki z ogonkiem, który należy uciąć aby wydobyć preparat.




Ich zapach jest bardzo nieprzyjemny, wręcz odpychający. Wiele osób porównuje go do zapachu ryb i coś w tym jest... Nie ma jednak tego złego - osobiście doszłam do wniosku, że nieprzyjemny zapach powoduje jedynie sama kapsułka i mam tu na myśli ową gumową powłoczkę. Po oderwaniu ogonka i wyciśnięciu olejku na dłoń zapach ten nie jest już wyczuwalny. Dla mnie olejek ten pachnie bardziej orzechami.

Konsystencja jest typowa dla tego typu produktów. Olejek jest dość rzadki i tłusty, ale o dziwo nie aż tak, jak się tego spodziewałam. Łatwo rozprowadza się na skórze.

Aplikacja i działanie:
Olejek jak to olejek, nie wchłania się natychmiastowo. Powiedziałabym nawet, że bardzo wolno. Zawsze gdy sięgam po kapsułkę, rezerwuję sobie wcześniej wolny wieczór. Przed aplikacją dokładnie upinam włosy, zmywam makijaż, a skórę dodatkowo przemywam tonikiem lub odświeżam wodą termalną.
Kolejnym krokiem jest aplikacja olejku - u mnie zawsze na twarz i szyję. Dokładnie rozprowadzam go na skórze wykonując przy okazji delikatny masaż. Mam wrażenie, że wtedy trochę szybciej się wchłania. Resztki zazwyczaj dokładnie wcieram w dłonie, czasami nawet w końcówki włosów - tutaj jednak nie można przesadzić! Zawartość jednej kapsułki wystarczy również do posmarowania dekoltu.

Olejek momentalnie koi skórę i daje niesamowite uczucie komfortu. Napięta skóra twarzy staje się miękka i rozluźniona, a efekt ten utrzymuje się przez dłuższy czas. Moja sucha skóra nie potrzebuje codziennej dawki tego specyfiku. Po Dermogal A+E sięgam mniej więcej raz w tygodniu, w szczególnych sytuacjach nawet dwa razy.
Ma on również bardzo szerokie zastosowanie! Według potrzeb można nakładać go na skórę solo, można dodać do własnej mieszanki OCM, czy nawet do maseczek. Nadaje się również do smarowania skórek wokół paznokci, choć zawartość jednej kapsułki jest zdecydowanie zbyt duża do tego celu. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Waszej wyobraźni :-)

Efekty regularnego stosowania są cudowne! Cera nabiera bardziej jednolitego koloru, jest miękka, ujędrniona i dużo rzadziej pojawiają się suche skórki. Prawdę mówiąc nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych stosowania tego kosmetyku. Pomimo tego, że jest to olejek - nie zapchał mnie ani -co ważniejsze- nie podrażnił mojej bardzo wrażliwej cery!

Na bardzo dużą uwagę zasługuje skład kosmetyku. Zwróćcie uwagę na jego długość, a raczej krótkość ;-) Nie znajdziemy tutaj niepotrzebnej parafiny i innych mało atrakcyjnych składników. Jest za to olej z nasion wiesiołka, żelatyna, gliceryna, witamina E, witamina A.

Chciałabym na koniec odnieść się do jednej z propozycji firmy GAL co do stosowania kapsułek, a konkretniej używania ich jako bazę pod makijaż. No więc sama tego osobiście nie próbowałam, ale biorąc pod uwagę to, jak długo ten olejek wchłania się w skórę - moim zdaniem ten pomysł absolutnie odpada. Inna sprawa jest wtedy, gdy skóra jest ekstremalnie przesuszona - wtedy można spróbować zmiękczyć ją dosłownie kropelką tego kosmetyku. Kto wie, może wtedy okaże się bardziej skuteczny niż zwykły krem nawilżający?

Dopisane: Zaryzykowałam i użyłam olejku pod makijaż. Podkład dobrze się na nim rozprowadzał i całość wygląda całkiem nieźle, ale mam wątpliwości czy takie połączenie przetrwa próbę czasu ;-)


Czy polecam? Zdecydowanie tak! Za niezbyt wygórowaną kwotę otrzymujemy bardzo dobry i skuteczny kosmetyk. Kapsułki bez dwóch zdań nawilżają i zmiękczają skórę, która staje się po nich bardziej elastyczna i mniej przesuszona. Dużym atutem jest również prosty i przyjemny skład!
Rybki polecane są również dla bardziej wymagających cer, które zmagają się z trądzikiem, nadmiernym złuszczaniem oraz atopowym zapaleniem skóry.


Która z Was miała okazję zapoznać się z kapsułkami Dermogal A+E?
Sprawdziły się u Was?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

57 komentarzy:

  1. Słyszałam wiele dobrego o tych śmierdziuszkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i w sumie potwierdzam - są bardzo dobre :-)

      Usuń
  2. Wszystko brzmi genialnie.
    Skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie niestety "za ciężkie". Zbyt mocno obciążają moją tłustą skórę. Zdecydowanie wolę te z Altery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tych z Alterry nie miałam, ale obawiam się, że mogłyby mnie podrażnić :/

      Usuń
  4. Nie miałam.. jakoś mnie nie zachęcają .

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te kapsułki! używam ich około 3 razy w tygodniu i za każdym razem rano nie mogę się nadziwić, że one tak świetnie działają ;) mam też te z keratyną i serum pod oczy, Mamie kupiłam pomarańczowe, z koenzumem Q10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja innych nie próbowałam, ale może w przyszłości się im bliżej przyjrzę :-))

      Usuń
  6. Myślałam nad zakupem pod kątem krost...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo uniwersalne, więc mogłyby się sprawdzić :-)

      Usuń
  7. Lubię je za działanie, ale ten zapach skutecznie mnie odstrasza i w gruncie rzeczy sięgam po te rybki bardzo rzadko. Moja siostra porównała ten smrodek do zapachu mokrego psa i właściwie to się z nią zgadzam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie sam olejek ma bardzo neutralny zapach, taki orzechowy. Paskudna jest jedynie ta obudowa ;-))

      Usuń
  8. Mam rybki firmy GAL keratynowe i serum pod oczy. Fajna sprawa, choć muszę jeszcze poużywać żeby coś więcej powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu, ja je uwielbiam i stosuję od ponad roku. Raz w tygodniu, częściej zimą i myślę, że latem też będą potrzebne. Śmierdzą jak nie wiem co, ale koją moją wrażliwą buzię momentalnie.
    Pozdrawiam kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mają bardzo dobre działanie kojące! Również pozdrawiam :*

      Usuń
  10. ja dodaję zawsze jedną lub dwie rybki do maseczek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używałam,ale tylko do rąk i skórek wokół, nie miałam odwagi nakładać ich na twarz. Ale jak widać moje obawy są bezpodstawne i chyba zacznę stosować je na noc, nakładając na twarz i szyję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego obawiać :-) Ja dużo naczytałam się o tym, że te rybki mogą zapychać itp, ale niczego złego nie zaobserwowałam - wręcz przeciwnie! ;-)

      Usuń
  12. Też o nich słyszałam i same pozytywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo jestem ciekawa tych "rybek", muszę je sobie kupić z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  14. tych jeszcze nie próbowałam, ale zamierzam;) mojej suchej skórze przyda się porządne nawilżenie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. czytałam też, że można ich używać na rzęsy, ale jednak coś mnie powstrzymuje haha

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam je, skóra nawilżona i gładka. Mam jeszcze wersję keratynową i tą używam do skórek wokół paznokci i do olejowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo o nich pozytywnego czytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już tyle razy miałam je kupić i zawsze wybieram coś innego, ale myślę, że jeszcze kiedyś wpadną w moje rączki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. stosuję od czasu do czasu i wszystkim serdecznie polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja wczoraj kupiłam tabletki do połykania A+E. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze ich nie używałam,ale mam zamiar je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś używałam..lata temu, lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach nie jest przyjemny, ale efekty daje cudowne! Super koi i uspokaja cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam kocham je i ubóstwiam :D zdecydowanie zakupię nie raz.Innych firm używałam ale nie umywają się nawet.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo wiele pochwał już o nich czytałam, chyba w końcu się zdecyduję. Obawiałam się troszkę zapychania, moją cerę zapycha byle co, jednak może nic takiego się nie wydarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się trochę obawiałam, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca :-)

      Usuń
  26. dla mnie smierdzi sam olejek, zapach byl tak odurzajacy,ze nie moglam go juz dluzej trzymac na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie sam olejek ani trochę nie śmierdzi. Nieprzyjemny zapach ma jedynie ta gumowa część - na szczęście ;-)

      Usuń
  27. ja ich jakoś nie mogę nigdzie dostać, ale słyszałam o nich same dobre rzeczy, więc na pewno wypróbuje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zamów sobie online w aptece DOZ :-)

      Usuń
  28. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego jeszcze ich nie miałam??

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie pachną jak mokry pies :)
    ale je lubię, gdyby nie zapas innych mazideł do twarzy to pewnie bym kupiła ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pachną jak zdechła ryba, ale nawilżają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpowiedzi
    1. Nie ma czego, najgorsze są tylko początki ;-))

      Usuń
  32. swietna recenzja. mam rybki gal i uwielbiam ich dzialanie. zapach jest do zniesienia, idzie sie szybko przyzwyczaic;) dla samych efektow warto;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo je lubię, najczęściej dodaję po dwie rybki do glinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię je dodawać to tu to tam :-)

      Usuń
  34. Już od dłuższego czasu się do nich przymierzam, ale zawsze jakoś zapominam. Chyba kupię przy najbliższej okazji, bo słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie rozumiem co ludzie z tym zapachem, mi sie on podoba! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie, mi też się podoba zapach tego olejku - przypomina mi bardzo orzechy :-) Gorzej z samą powłoczką, ale jej przecież nie nakładam na twarz ;-))

      Usuń
  36. Mam już za sobą kilka opakowań i bardzo je lubię. Rzeczywiście wolno się wchłaniają i trzeba troszkę czasu. Stosuję je solo co jakiś czas wieczorem i zawsze dodaję kilka rybek do mieszanki OCM :)
    Są godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchajcie, dziś otworzyłam nowe opakowanie i okazuje się, że te rybki są sztywniejsze i sam płyn nie śmierdzi, a nawet szybko się wchłania. Może zmienili formułę rybek? Ciekawe czy działanie będzie takie samo, oby tak :)

      Usuń
    2. Serio??? Ale numer! To może ja mam w takim razie te "nowsze" rybki? Bo sam olejek nie ma nieprzyjemnego zapachu! :-))

      Usuń
    3. No możliwe, że masz te nowsze :)

      Usuń
  37. Kupiłam z polecenia Nissiax83. Dziś będę robić pierwsze testy, mam nadzieję, że i mnie zachwyci:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...