środa, 21 września 2016

Jesienny makijaż.

Z każdą porą roku instynktownie zmieniam nie tylko pielęgnację, ale i makijaż. Wraz z początkiem chłodniejszych dni lubię otoczyć się przytulnymi ubraniami w jesiennych kolorach, ale odczuwam również potrzebę chociażby delikatnej zmiany w kosmetykach kolorowych. Za każdym razem mam inne preferencje jeżeli chodzi o jesienną aurę... Rok temu w większości stawiałam na mat, ale teraz mam ochotę na więcej blasku.


Zmiana numer jeden w moim codziennym makijażu to przede wszystkim rodzaj podkładu. Generalnie lubuję się w satynowej, delikatnie zmatowionej cerze, ale w obecnej chwili odczuwam potrzebę większego rozświetlenia skóry. Podkłady marki Clarins są w moim odczuciu fenomenalne, zwłaszcza Skin Illusion, do którego regularnie wracam i za każdym razem bardzo go sobie chwalę. Teraz postawiłam na wersję True Radiance, która z założenia ma być rozświetlająca i tak oczywiście jest. Już cieniutka warstwa przepięknie rozświetla zmęczoną buzię i nadaje bardzo naturalny blask bez żadnych drobinek. Twarz wygląda świeżo i jednolicie, tak jak najbardziej lubię.


To, co jest niezmienne przez ostatnie miesiące to makijaż oczu. Paleta Naked 3 sprawdza się u mnie bardzo dobrze, chociaż generalnie stawiam na odcienie brązu i to tutaj zużycie jest największe. Ostatnio zaczęłam jednak częściej sięgać po róże i myślę, że w tym sezonie się z nimi polubię :-)




Kosmetykiem, który ma nieco odświeżyć codzienny makijaż oka będzie (a raczej już jest) eyeliner Spehora. Jest on stosunkowo jasny i nie sposób zrobić sobie nim krzywdę, a naprawdę przyjemnie wygląda nałożony tuż przy linii rzęs. Kolor również należy według mnie do typowo jesiennych i lekko połyskuje dzięki zatopionym w nim drobinkom, a jednak o rozmazanie u niego ciężko. Bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem.


Jeżeli mowa o zmianach to nie może zabraknąć również tych dotyczących paznokci! Z ulubionego Bordeaux od Essie oczywiście nie zrezygnuję, z odcieni nude również, ale lakier Marc Jacobs 132 Blue Velvet  to zupełna nowość w mojej kosmetyczce. Jego kolor jest cudowny, wręcz hipnotyzujący. Jestem pewna, że dzięki niemu nawet posiadówka pod szarym kocem nabierze nowego i lepszego znaczenia ;-)


A zapach? W tym temacie dużo się u mnie raczej nie zmienia. Jesień to czas, kiedy wybieram bardziej ostre i charakterystyczne nuty. Tak właśnie odbieram Chanel Chance, który w okresie letnim leżał nietknięty, a teraz otula mnie swoim cudownym aromatycznym woalem.


A jak u Was wygląda jesienny makijaż?
Też lubicie sezonowo odświeżyć swoje "ja"?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

29 komentarzy:

  1. ja mam Naked2 od dłuższego czasu i nie szukam już niczego innego. Wracam do niej zawsze i uważam, że jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naked 2 też mi się bardzo podoba i przyznam, że czasami zastanawiam się nad jej zakupem :-)

      Usuń
    2. ja ją polecam, bo jest mega uniwersalna i pasuje zawsze i wszędzie :)

      Usuń
  2. Naked3 to w sumie najmniej przeze mnie lubiana paleta z trio 1-2-3 - nie można jej jednak odmówić uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobór kolorów jest bardzo specyficzny, ale jej prawą połówkę kolorystyczną bardzo lubię :-) Teraz przekonuję się do różowej części.

      Usuń
  3. paletka cieni w mojej ukochanej kolorystyce

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa jestem podkładu. Resztę znam i lubię. paletki Naked goszczą u mnie w codziennym makijażu, choć teraz z UD najczęściej sięgam po Gwen :) Ja postanowiłam w ogóle nie robić codziennie tego samego makijażu tylko zaczęłam kombinować z cieniami i kolorami :) Również na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej szaleństw w makijażu nie ma, chociaż czasami bywa, że wybiorę inne kolory niż zazwyczaj ;-)

      Usuń
  5. MAM próbke tego podkladu i fajny efekt utrzymywał sie na mojej buzi przez okolo 3/4 h a pozniej juz go nie bylo jak za taka cene nie kupiłabym a paletka super, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trzyma się dłużej, ale nie aż tak długo jak Skin Illusion :-)

      Usuń
  6. Miałam kiedyś ten podkład i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta paletka z cieniami i chyba wreszcie muszę się na nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie kolory to nie zastanawiaj się długo ;-)

      Usuń
  8. Ja ostatnio właśnie sięgam częściej po Naked 3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest w użyciu właściwie codziennie :-)

      Usuń
  9. Cudowności ! Mnie kusi NAKED SMOKY ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wersja Smoky raczej nie kręci, ale Naked 2 zdecydowanie biorę pod uwagę :-)

      Usuń
  10. śliczna paleta, nie mam żadnego zapachu Chanel, jak na razie mam innych faworytów. ostatnio kupiłam Estée Lauder Double Wear , przez ostatnie lata używałam tylko kremów bb więc dla mnie to duża zmiana i jedyny podkład- fluid w kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na jesień Chanel N°5 ☺ ale oczywiście ta nowa wersja ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja na jesień wrzucam ciemne usta :) A co do zapachu to sama nie wiem, muszę czegoś poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lakier MJ ma piękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Naked 3 jest moim zdaniem na tyle uniwersalna, że sprawdzi się na każdą porę roku. Na jesień zazwyczaj zmieniam kolor ust, z wszelkiego rodzaju róży i fuksji na fiolety i czerwienie :) A o wyborze kolorów na paznokcie pisałam ostatnio na blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...