Kilka tygodni temu podzieliłam się z Wami informacją o zakupie zupełnie nowych dla mnie kosmetyków do mycia ciała -klik.
Przez ten czas mogłam się z nimi na tyle zapoznać, by dziś podzielić się moimi spostrzeżeniami na ich temat.
Zapraszam! :-)
Original Source, żel pod prysznic Malina & Wanilia; 250ml; 8,99zł.
Sprawdź co potrafi połączenie dojrzałych i soczystych malin ze słodyczą i aromatem wanilii! Może zamienić się w pianki marshmallow, ale my ukryliśmy je w żelu pod prysznic Original Source Raspberry & Vanilla Milk. Rutyna porannego prysznica rozpłynie się w słodkim relaksującym niedoczasie i przygotuje Cię na spotkanie ze skrzeczącą rzeczywistością. Poczuj to i zdecyduj czy malina i wanilia to coś dla Ciebie.
Moja opinia:
Żel zamknięty jest w przyjemnym dla oka opakowaniu, nadającym się do recyklingu - wielki plus! Ma bardzo praktyczny otwór, który samoistnie się zasysa i żel dzięki temu nie ma prawa sam wylewać się z butelki.
Jego konsystencja jest dość rzadka, ale nie aż tak bardzo lejąca. Niestety przekłada się to również na wydajność. Żel ten mam od około trzech tygodni i używam maksymalnie dwa razy w tygodniu, a jest już praktycznie na wykończeniu. Dawno nie miałam tak mało wydajnego kosmetyku. Pieni się umiarkowanie - ani dużo ani mało. Wydaje mi się, że całkiem dobrze oczyszcza skórę, ale niestety trochę ją wysusza. Po jego użyciu nie wystąpiło u mnie typowe uczucie ściągnięcia, ale skóra zdecydowanie wymagała nawilżenia. Zapach jest cudowny! W żadnym stopniu nie wyczuwam sztuczności! Są to istne lody malinowo-waniliowe! :-) Pycha!
Original Source, płyn do kąpieli Mango & Macadamia; 500ml; 9,99zł.
Mango i makadamia użyte do stworzenia płynu do kąpieli Original Source Mango & Macadamia to tropikalny duet specjalistów od odżywiania skóry. Kąpiel w nim to aromatyczna podróż na ciepłe plaże Karaibów. Przekonasz się o tym, gdy tylko wlejesz go do wanny i wykonasz pełne zanurzenie w pianie! Trudno nie polubić tak głęboko relaksujących wrażeń, ale wybór oczywiście pozostawiamy Tobie.
Moja opinia:
Ta dość duża butla zauroczyła mnie swoim oryginalnym wyglądem. Posiada duży otwór, przez który wylewa się sam kosmetyk. Jest średnio wygodny, ale od tego ma się rozum żeby i z takimi problemami sobie radzić :-) Duży plus daję za to, że nakrętka pierwotnie jest zablokowana ząbkami zabezpieczającymi - zupełnie tak samo jak napoje gazowane i soki. Nikt nie ma prawa grzebać w butelkach przedwcześnie, a jeżeli już się to zdarzyło to łatwo to rozpoznać :-) Jeżeli chodzi o konsystencję, płyn jest gęsty. Wlany pod strumień wody bardzo dobrze się pieni i po łazience rozprowadza się cudowny owocowy zapach, delikatniejszy niż wąchany z samego opakowania. Nie zauważyłam specjalnego wysuszania ani odżywienia skóry, a kąpiel z dodatkiem tego płynu doskonale relaksuje i odpręża. Wydajność do zaakceptowania, choć też nie zachwyca.
Nie podoba mi się do końca ich skład, kiepska wydajność oraz fakt, że żel wysusza moją skórę.
Cena w stosunku do wydajności również jest zbyt wysoka - lepiej czekać na promocje.
Szanuję natomiast to, że są to produkty wegańskie i co się z tym wiąże - nie są testowane na zwierzętach! :-)
Opakowania przeznaczone do recyklingu to również świetna sprawa!
Osobiście pomimo delikatnego wysuszania mojej skóry co jakiś czas będę sięgać po kolejne zapachy, a wybór jest wcale nie mały! :-)
Macie już za sobą jakieś doświadczenia z Original Source?
Pozdrawiam serdecznie!
bG



