Pomimo tego, że całkiem niedawno pokazywałam nowości, które zawitały do moich zbiorów, dziś mam dla Was kolejny wpis tego typu :-) Jak to u mnie bywa znów przybyło mi kosmetyków pielęgnacyjnych, ale jako że będą one zastępowały dobijające dna odpowiedniki - nie będą zbyt długo czekać na swoją kolej:-)
Z racji tego, że nadeszła jesień (a zaraz będzie zima) postanowiłam wzbogacić moją nieco ubogą w ostatnim czasie pielęgnację twarzy o kilka bonusowych produktów.
Potrzebowałam jakiegoś w miarę delikatnego peelingu i chciałam zamówić sobie też do kompletu odpowiednią maseczkę - i o ile maseczki nie znalazłam o tyle peeling jak najbardziej był. Wybór padł na delikatnie złuszczający peeling do twarzy z płatkami róży Nuxe.
Jestem już po pierwszym użyciu i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie on zaskoczył, nie tylko działaniem, ale i przyjemnym różanym zapachem.
Oprócz peelingu zamówiłam również mineralny dezodorant z serii Nuxe Body, ponieważ mój Iwostin już się kończy. Jeszcze nie zdążyłam go wypróbować, a jedynie sprawdziłam sam zapach - fanki delikatnych i mało wyczuwalnych aromatów nie będą raczej zachwycone. Dezodorant Nuxe charakteryzuje się intensywnym, pudrowym zapachem, który bardzo ciężko mi do czegokolwiek porównać.
Ostatnim Nuxe'owym zakupem była pomadka do ust, którą bardzo chciałam przetestować. Na pewno dam Wam znać czy jest warta uwagi :-)
Jak wspomniałam kilka zdań wyżej bardzo zależało mi na maseczce do twarzy, ale ta, którą sobie upatrzyłam jakimś cudem w ostatniej chwili się wyprzedała... W zamian stwierdziłam, że wypróbuję krem do twarzy z wyciągiem z bio-wiesiołka i bio-jojoby firmy Lavera słynącej z wyrobu naturalnych kosmetyków. To, co zaskoczyło mnie najbardziej w momencie rozpakowania to pojemność - mamy tu zaledwie 30ml i opakowanie jest maleńkie :-) Wcześniej jakoś nie pomyślałam o tym, żeby sprawdzić jak duża będzie zawartość kremu, byłam przygotowana na standardowe 50ml. Wracając jednak do samej zawartości - jestem już po pierwszym użyciu kremu i póki co wrażenia mam pozytywne, w każdym razie nie odnotowałam żadnych podrażnień, a tego zawsze się najbardziej obawiam. Będę go stosować głównie na noc, ponieważ pod makijaż się raczej nie nadaje.
Dalej będą kosmetyki do pielęgnacji włosów, które otrzymałam do przetestowania. Pani Ania po zapoznaniu się z recenzją dotyczącą odżywki z jedwabiem Cece MED zapytała, czy nie zechciałabym przetestować innych kosmetyków w tej serii. Jak mogłyście przeczytać pół roku temu, byłam bardzo zadowolona z odżywki i chętnie się zgodziłam na współpracę. Do testów wybrałam trzy kosmetyki: szampon, maskę do bardzo suchych włosów oraz piankę z jedwabiem, a ponadto otrzymałam jeszcze jedwab o włosów. Kosmetyki są już w użyciu i jak tylko wyrobię sobie o nich zdanie dam Wam znać co i jak :-)
Jakiś tydzień temu pokazywałam na moim facebooku szampon, na który dość spontanicznie się zdecydowałam. Jest to szampon rewitalizujący z marokańskim olejkiem arganowym Marc Anthony. Już go używałam i powiem całkiem szczerze, że jestem zachwycona efektami! Zaledwie po pierwszym jego użyciu moja nieco podrażniona skóra głowy odczuła ulgę, a włosy świetnie się po nim układają :-)
Z nowości to by było właściwie na tyle :-) Póki co niczego więcej nie planuję dobierać, przynajmniej tak masowo ;-) Jeżeli coś dojdzie to będzie to ewentualnie balsam do ciała lub tusz, ponieważ te kosmetyki dobijają dna, a zamienników u mnie brak - jeżeli wybiorę jakieś konkretne pozycje to jak zwykle poinformuję o tym na swoim facebooku :-)
Z racji tego, że nadeszła jesień (a zaraz będzie zima) postanowiłam wzbogacić moją nieco ubogą w ostatnim czasie pielęgnację twarzy o kilka bonusowych produktów.
Potrzebowałam jakiegoś w miarę delikatnego peelingu i chciałam zamówić sobie też do kompletu odpowiednią maseczkę - i o ile maseczki nie znalazłam o tyle peeling jak najbardziej był. Wybór padł na delikatnie złuszczający peeling do twarzy z płatkami róży Nuxe.
Jestem już po pierwszym użyciu i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie on zaskoczył, nie tylko działaniem, ale i przyjemnym różanym zapachem.
Oprócz peelingu zamówiłam również mineralny dezodorant z serii Nuxe Body, ponieważ mój Iwostin już się kończy. Jeszcze nie zdążyłam go wypróbować, a jedynie sprawdziłam sam zapach - fanki delikatnych i mało wyczuwalnych aromatów nie będą raczej zachwycone. Dezodorant Nuxe charakteryzuje się intensywnym, pudrowym zapachem, który bardzo ciężko mi do czegokolwiek porównać.
Ostatnim Nuxe'owym zakupem była pomadka do ust, którą bardzo chciałam przetestować. Na pewno dam Wam znać czy jest warta uwagi :-)
Jak wspomniałam kilka zdań wyżej bardzo zależało mi na maseczce do twarzy, ale ta, którą sobie upatrzyłam jakimś cudem w ostatniej chwili się wyprzedała... W zamian stwierdziłam, że wypróbuję krem do twarzy z wyciągiem z bio-wiesiołka i bio-jojoby firmy Lavera słynącej z wyrobu naturalnych kosmetyków. To, co zaskoczyło mnie najbardziej w momencie rozpakowania to pojemność - mamy tu zaledwie 30ml i opakowanie jest maleńkie :-) Wcześniej jakoś nie pomyślałam o tym, żeby sprawdzić jak duża będzie zawartość kremu, byłam przygotowana na standardowe 50ml. Wracając jednak do samej zawartości - jestem już po pierwszym użyciu kremu i póki co wrażenia mam pozytywne, w każdym razie nie odnotowałam żadnych podrażnień, a tego zawsze się najbardziej obawiam. Będę go stosować głównie na noc, ponieważ pod makijaż się raczej nie nadaje.
Dalej będą kosmetyki do pielęgnacji włosów, które otrzymałam do przetestowania. Pani Ania po zapoznaniu się z recenzją dotyczącą odżywki z jedwabiem Cece MED zapytała, czy nie zechciałabym przetestować innych kosmetyków w tej serii. Jak mogłyście przeczytać pół roku temu, byłam bardzo zadowolona z odżywki i chętnie się zgodziłam na współpracę. Do testów wybrałam trzy kosmetyki: szampon, maskę do bardzo suchych włosów oraz piankę z jedwabiem, a ponadto otrzymałam jeszcze jedwab o włosów. Kosmetyki są już w użyciu i jak tylko wyrobię sobie o nich zdanie dam Wam znać co i jak :-)
Jakiś tydzień temu pokazywałam na moim facebooku szampon, na który dość spontanicznie się zdecydowałam. Jest to szampon rewitalizujący z marokańskim olejkiem arganowym Marc Anthony. Już go używałam i powiem całkiem szczerze, że jestem zachwycona efektami! Zaledwie po pierwszym jego użyciu moja nieco podrażniona skóra głowy odczuła ulgę, a włosy świetnie się po nim układają :-)
Z nowości to by było właściwie na tyle :-) Póki co niczego więcej nie planuję dobierać, przynajmniej tak masowo ;-) Jeżeli coś dojdzie to będzie to ewentualnie balsam do ciała lub tusz, ponieważ te kosmetyki dobijają dna, a zamienników u mnie brak - jeżeli wybiorę jakieś konkretne pozycje to jak zwykle poinformuję o tym na swoim facebooku :-)
Dajcie koniecznie znać czy używałyście kosmetyków z dzisiejszego wpisu i jak się u Was sprawdziły :-)
Pozdrawiam serdecznie!
bG
Nie przepadam za tym sztyftem do ust Nuxe:( Nie pomógł na przesuszone usta. Wersja w słoiczku za to jest cudowna:)
OdpowiedzUsuńJa go parę razy użyłam i odbieram póki co pozytywnie :-) Zobaczymy jak przyjdą mrozy...
UsuńTeż kiedyś miałam zonka, gdy kupiłam krem Lavery i okazało się, że jest taki mały :D
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa działania, jeszcze go nie miała, a markę bardzo cenię i chętnie kupuję ich produkty.
Ten krem jest tak maleńki, że wygląda jak jakaś próbka :P A możesz polecić jakieś inne kosmetyki z Lavery? Tak na przyszłość :P
Usuńnuxe mnie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńfajne nowości, u mnie totalne pustki;/
OdpowiedzUsuńUżywałam kiedyś tego peelingu i byłam z niego bardzo zadowolona:)
OdpowiedzUsuńFajny jest! :-)
UsuńPrzyjemne zakupy ;)
OdpowiedzUsuńNiech Ci wszystko dobrze służy :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńŚwietne nowości! Jestem ciekawa peelingu Nuxe :)
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi, że gdzieś u siebie widziałam krem NUXE, który czas otworzyć.
OdpowiedzUsuńniecierpliwie czekam na recenzję mazidełka do ust od Nuxe :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe nowości, nie znam żadnej z nich.
OdpowiedzUsuńChętnie poczytam o pomadce Nuxe i szamponie z olejkiem arganowym :)
Delikatnie złuszczający peeling z płatkami róż brzmi obiecująco:) Ze względu na naczynka staram się unikać mocnych zdzieraków, Nie chcę zaostrzać problemu. Mam słabość do różanych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńLubię pudrowe kompozycje, ale w przypadku dezodorantów stawiam na subtelną woń, ponieważ nie chcę przyćmiewać ulubionych perfum;)
On w nazwie jest delikatny, ale w praktyce nie do końca się to sprawdza, chyba, że używa się delikatnego nacisku ;-)
UsuńCzekam na recenzje produktów Nuxa i produktów cece med :)
OdpowiedzUsuńMiałam ten szampon Marc Anthony bardzo dobrze wspominam:)
OdpowiedzUsuńfajne nowości :) Ciekawi mnie ta pomadka :)
OdpowiedzUsuńKosmetyków Lavera nie znam, będę musiała wreszcie coś kupić, bo czytałam dużo pozytywnych opinii.
OdpowiedzUsuńDaj znać jak kremik sprawdza się u Ciebie :)
Przyjemnego używania :)
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam okazji używać żadnej ale te kosmetyki z nuxe od dawna aż proszą się o zakup:)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa kosmetyków z Nuxe, miałam kilka produktów i zkażdego byłam bardzo zadowolona. Do tej pory nie wyobrażam sobie nie mieć w kosmetyczce zimowej ich balsamu w słoiczku.
OdpowiedzUsuńKusi mnie szampon Marca Anthony, ale poki co mam jeszcze solidne zapasy, pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuń